Dziecko a rozwód. O co trzeba walczyć?

Izabela Barton-Smoczyńska / "Sygnały troski"

W Polsce co roku rozwodzi się 45 tysięcy małżeństw. Większość z nich ma dzieci, które w sytuacji rozwodu rodziców są oczywiście w różnym wieku. I o ile wiek dziecka ma znaczenie dla sposobu, w jaki manifestują się emocje związane z przeżyciem rozwodu, o tyle wiek nie ma znaczenia dla faktu, iż rozwód to zawsze kryzys, szok i tragedia.
 
Sytuacja dziecka w rodzinie rozwodzących się małżonków jest zawsze trudna, lecz to, jaki ostatecznie wpływ będzie miała na dziecko, zależy w dużym stopniu od sposobu, w jaki rodzice się rozstają: czy i w jaki sposób rozmawiają o tym z dzieckiem, ze sobą, jak ustalają zasady współpracy i dalszej egzystencji. Dlaczego tak jest?

Dziecko, którego rodzice się rozstają, doświadcza straty. Podobnie jak w sytuacjach śmierci najbliższych przeżywa okres żałoby. Ważne jest, żeby w tym okresie dziecko wiedziało, że nie jest samo, że jest przy nim ktoś bliski, życzliwy, ktoś, kto wysłucha, doradzi, ale także pozwoli się wypłakać i będzie towarzyszył w powolnym powrocie do równowagi. Tutaj nieoceniona rola rodziców. Dziecko obawia się, że rozstanie rodziców oznacza także zburzenie jego relacji z rodzicami. To trudne, ale można tak zbudować relacje z dzieckiem i z byłym partnerem, aby potrzeby dziecka były zauważone, zrozumiane i zaspokojone. Bo rozwodzimy się tylko z partnerem, nigdy z dzieckiem.
 
Bycie rodzicem weekendowym lub czasowym zawsze jest umniejszeniem roli i funkcji rodziców – oddziałują na dziecko „osobno”, utrudniając proces przyswajania różnorodności w naturalnym środowisku dziecka. Jednakże rodzicielstwo w pojedynkę nadal może być wartościowym rodzicielstwem – świadomym i cennym dla rozwoju dziecka. Dla wielu byłych partnerów (rodziców dziecka) spotykanie się „poprzez dziecko” z eksmałżonkiem i czasem jego nową rodziną jest frustrujące i poniżające.

Emocje te oddziałują na dziecko i wypaczają relacje z rodzicami. Dziecko doświadcza konfliktów lojalności i traci zaufanie do swoich rodziców, a z czasem i do siebie samego. Często eksmałżonkowie (rodzice) porównują się w oczach dziecka i budują koalicje, kierując się w tej grze własnymi racjami i urażonymi emocjami. To ciemna strona rodzicielstwa po rozwodzie, gdzie górują zazdrość o partnera, poczucie niższości lub wyższości i rywalizacja o względy dziecka. Taka postawa utrudnia zakończenie żałoby związanej z utratą rodziców u dziecka i popycha je do depresyjnych zachowań. Badania pokazują, że dzieci po rozwodach rodziców częściej interesują się alkoholem, papierosami, narkotykami i seksem, co w każdym z tych przypadków może się zakończyć co najmniej źle.
 
Ale są takie rodziny, które dopiero po rozwodzie stały się partnerami dla siebie i dla swoich dzieci. Dziecko ma więcej czasu, który może spędzać ze swoimi rodzicami – jest on unormowany, powtarzalny i przewidywalny. Rodzic zwraca uwagę na dziecko, rozmawia z nim i interesuje się jego doświadczeniami i emocjami. Myśli o tym, jak rozwijać dziecko, jak je wspierać i jak się do niego zbliżyć.

Więcej zobacz:

Dziecko - o co walczyć?